Aktualno¶ci! zawsze na czasie... zawsze aktualne... zawsze najlepsze...
 
   
 

2004/2005 2005/2006 2006/2007 2007/2008 2008/2009 2009/2010 2010/2011 2011/2012 2012/2013 2013/2014

2 paĽdziernika klasa 5 pojechała rowerkami do Królewskich ¬ródeł.

Co my¶l± rowerzy¶ci na temat wyjazdu przeczytasz poniżej...

Na samym pocz±dku spodkali¶my się u Igora  potem pan powiedział że jedziemy oddzielnie przynajmniej 3 m od siebie  . Potem jechali¶my przez w±sk± drużkę a potem zatrzymali  ko baru odpoczęli¶my  i pojechali¶my dalej przechodzili¶my przez drogę i pojechali¶my dalej i każdy poczuł dziwny zapach . Potem  jechali¶my przez las a potem zatrzymali¶my żeby można się napić i potem jechali¶my dalej aż dojechali¶my i zwiedzili¶my wszystkie rejony a potem poszli¶my się rozgrzać do ogniska byli¶my tam oko godziny i pojechali¶my wracali¶my przez tom samom drogę. A potem Igora mama poczęstowała nas plackiem a potem każdy wrócił  się do domu.  

 

Moje wspomnienie to zwiedzanie Królewskich ¬ródeł. Królewskich Ľródłach ogl±dali¶my w domku różne  ptaki i informacje o nich. Ogl±dali¶my też bardzo różnych drzew. Mogli¶my też spróbować wody ze Ľródełka. Dowiedzieli¶my się bardzo dużo nowych informacji o Puszczy Kozienickiej jak powstała. Ogl±dali¶my też różne bagna, jeziora. Bardzo dużo zwiedzali¶my i odpoczywali¶my. Jechali¶my bardzo długo. Było zabawnie dużo rzeczy się działo. Dużo jechali¶my. Bardzo mi się podobała wycieczka rowerowa.

 

Na wycieczce rowerowej z cał± klas± pojechali¶my na Królewskie Ľródła.
Mój kolega Bartosz zgubił swojego psa który poszedł z nami.
  Ja jechałem za wszystkimi i pilnowałem żeby każdy jechał przede mn± .
Nasz wychowawca Maciej Wojciechowski jechał pierwszy,bo tylko pan znał drogę.
W Augustowie zatrzymali¶my się pierwszy raz gdy jechali¶my na Królewskie Ľródła.
Na Królewskich Ľródłach siedzieli¶my w bardzo fajnym domku w którym zjedli¶my co¶ i pojechali¶my dalej.
Dalej pili¶my wodę z Królewskich Ľródeł,każdy nalał sobie do butelki tej wody.
Potem pojechali¶my dalej czyli do drugiego domku z którego widać było ptaki i kamery które obserwuj± co się dzieje i czy kto¶ nie łamie przepisów.
Gdy wracali¶my zatrzymali¶my się przy ognisku na którym niestety nie mieli¶my kiełbasek.
Jak pojechali¶my dalej to już jechałem z przodu dlatego że byłem zmęczony,a na samym tyle zamiast mnie jechał mój kolega Igor i Kuba.
Gdy wracali¶my zatrzymali¶my się tam gdzie wcze¶niej czyli w Augustowie.
Moje koleżanki zamówiły sobie frytki w barze.
Gdy wracali¶my psa Bartosza już nie było.
Gdy byli¶my już u mojego kolegi Igora to zaprosił nas na pyszne ciasto i sok,a potem zostałem u Igora z moim drugim koleg± Kacprem.

 

Wycieczka rowerowa była naprawdę fajna. Nie wiedziałam że tak szybko można przejechać las rowerem. Podobało mi się jak mogli¶my się zatrzymać w Austerii. Gdy byli¶my już w lesie w drodze do królewskich Ľródeł Kacprowi wkręciła się gał±Ľ i cała wycieczka stanęła . Prawie cały czas jechali¶my w lesie więc mogli¶my nabrać ¶wieżego powietrza i się oczywi¶cie przyjemnie jechało . Gdy już dotarli¶my do  królewskich Ľródeł spotkali¶my jak±¶ wycieczkę prawdopodobnie też przyjechała rowerem. Potem odpoczęli¶my i co¶ mogli¶my przek±sić i to mi się bardzo podobała bo mogli¶my porozmawiać i nigdzie nam się nie spieszyło. Gdy już odpoczęli¶my pojechali¶my pozwiedzać i napić się ze Ľródełka .Potem przy wyjeĽdzie zatrzymali¶my się i znowu odpoczywali¶my, no i mieli¶my szansę ogrzać się przy ognisku.Chłopaki jeĽdzili rowerami a z dziewczynami patrzyli¶my jak się popisywali. Gdy byli¶my już na Augustowie był postój przy barze i z koleżank±  na spółę zamówili¶my frytki i prawie wszyscy zaczęli do nas podchodzić,to było wkurzaj±ce . Gdy dojechali¶my już do Igora  jego mama zaprosiła nas na ciasto i kompot to było bardzo miłe. Przejechali¶my ze 20 kilometrów. Potem się rozjechali¶my i każdy wrócił do domów.

 

Rowerowa wycieczka była bardzo fajna.Gdy jechali¶my w stronę Królewskich Ľródełek było lepiej bo z górki  gdy dojechali¶my do Augustowa to staneli¶my na postuj przy restalracji AUSTERII. Jechalismy dalej całly czas przez las. Wjednym momęcie bardo ładnie pachniało drzewem sosnowym.zajechali¶my na Królewskie Ľródełka i poszli¶my usi±¶ć sobie na ławeczkach i zjedli¶mu drugie ¶niadanie , póĽniej  szli¶my po takim długim drewnianym mo¶ie. Co jakis czas stawali¶my i przygl±dali¶my się na różne drzewa , ro¶liny i zwierzęta np. ptaki i jakię¶ małe robaczki które były na wodzie. Staneli¶my przy takim dużym drewnianym domku w którym wypatryje sie ptaki bardzo różne. Szli¶my dalej i  pan  zauwarzył bardzo ciekawe drzewo  miało różowe owoce .
Jechalismy dalej i w końcu dojechalismy do Ľrudełka pili¶my zimnom wode i niekturzy napełniali sobie butelki tom czy¶ciutkom wodom była bardzo dobra. Zaczeli¶my powoli wracać do domu jechali¶my tom samom trasom też przez las  tylko powrotna droga była bardziej męcz±ca poniewarz było pod górke  całom grupe bolały bardzo nogi. Gdy juz dojechali¶my do le¶niczówki to pani Marta Igora mama zaprosila nas na ciasto z jagodami i kompot z jej malin z ogródka zjedli¶my po kawałku i rozjechali¶my sie każdy w swoja drogę. Kornelia przyjechala do mnie i odpoczywali po długiej wycieczce bolaly nas troche nogi. No bo przejechali¶my ze 20 kilometrów. To byla bardzo fajna i relaksuj±ca w lonie natury wycieczka rowerowa

 

Wycieczka rowerowa bardzo mi się podobała.
Stanęli¶my na postoju  w restauracja ona nazywa się Austeria. 
Jechali¶my i widzieli¶my że tereny były obserwowane przez kamery na drzewach.
Pan zsi±¶ć z rowerów bo był mostek i szli¶my po nim prawie kilometr.
W końcu prawie dojechali¶my ale tam płynęło jeziorko i pan nam opowiadał.
Jak dojechali¶my to pili¶my wodę ze Ľródełka.
Jak wracali¶my to  stanęli¶my do baru ii jedli¶my ciepły posiłek.
I  wrócili¶my do Igora.
Jego mama zaproponowała ciasto i kompot.
Na pocz±tku nie chcieli¶my ale weszli¶my i każdy pojechał do siebie do domu.
Pan kazał nam wracać w trojkę  ja Liwia i Wiktoria

 

Na pocz±tku wycieczki przyjechał do mnie Kacper następnie pojechali¶my po Huberta i Kornelię.
Potem wszyscy pojechali¶my na Przejazd do Igora.
Zaraz potem przyjechał pan
Wyjechali¶my od Igora jechali¶my z 10min  i zatrzymali¶my się w Augustowie przy barze
Odpoczeli¶my i wyruszyli¶my dalej następnie dojechali¶my do żródeł i  byli¶my  tam 30min.
Następnie wrucilisimy tom samom drog±. Gdy dojechali¶my do Igora jego mama poczęstowała nas
ciastem i piciem.   

 

Na wycieczce rowerowej było nawet ciekawie. Ale dla mnie było menczoc± nawet jak były przerwy.
Za to był± pięknie w tym domku monitorowanym . Na samym pocz±tku  pojechali¶my na parking
koło Igora i potem wyruszyli¶my przez Augustów na królewskie  zródla . Gdy dojechali¶my na miejsce to odpoczeli¶my20 minut . Następnie pojechali¶my przez mostek do tego domku
monitorowanego w którym byli¶my chwilę. Z tego domku pojechali¶my do żródeł i potem pojechali¶my tam gdzie jaka¶ klasa z innej szkoły miała ognisko ale poszła w las i mogli¶my skorzystać z ogniska. Potem pojechali¶my w stronę domu .

 

Na wycieczce rowerowej cała klasa spotkali¶my się u Igora i wyruszyli¶my w las.
mijali¶my tam bardzo grube drzewa, które miały więcej niż 100 lat.
Zatrzymali¶my się przy barze w Augustowie.
I wtedy Bartek zgubił czarnego psa , ale nie szukali¶my go tylko pojechali¶my dalej.
Dojechali¶my do Królewskich ¬ródełek zatrzymali¶my się w domku na wprost bagien.
PóĽniej szli¶my po mo¶cie doszli¶my do następnego domku w, którym się obserwuje ptaki. Wrócili¶my do Igora na ciasto i wszyscy się pojechali do domu 

 

Brakuje jeszcze jednej wypowiedzi...