|
Już u celu na mostku na Zagożdżonce.
Zainspirowała nas tajemnicza roślina- jak pięknie kwitnie.
Ta tajemnicza roślina to... trzmielina pospolita.
Tutaj można się napić, umyć twarz i ręce, napełnić pojemnik z wodą i zawieźć do domu.
Po drodze w Augustowie zatrzymaliśmy się w Austerii- klimatycznym barze wybudowanym podobno ręką jednego artysty..
Ale to wszystko to było nic. W leśniczowce u państwa Wziątek zostaliśmy poczęstowani świeżutkim ciastem.
Rowerem w październiku jeszcze nie jechaliśmy. Do następnego rowerku... |
|||